Ten artykuł postanowiłem podzielić na 5 części. Do najbliższego piątku dokładnie o 17.39 codziennie będę dodawał jeden krok.
Powód jest bardzo prosty. W każdym kroku jest coś do zrobienia co wymaga chwili czasu. I być może gdybym opublikował go od razu z pełną treścią 5 kroków, byłoby trudniej spróbować zrobić coś z tej listy. A tak jest szansa.

Mam nadzieję, że już pierwszy krok dostarczy Ci dobrych doświadczeń. Każdy kolejny będzie nowym sposobem na życie na 110 procent. Będą również ćwiczenia – jest już zeszyt ćwiczeń, który pomoże Ci realizować poszczególne kroki. Znajdziesz o nim informacje w tekście i tam właśnie będzie do pobrania lub jeżeli posiadasz subskrypcję Lekcji Niepokonanych od drugiego kroku czyli od jutra 17.39 znajdziesz go w zakładce ćwiczenia. To startujemy, zapraszam do czytania i życzę dobrych doświadczeń w Twoich próbach.

W całym roku mamy niezliczoną ilość możliwości, aby złożyć przed samym sobą postanowienia i zacząć je realizować. Jednak to tylko teoria. Najczęściej sprowadzamy się do kilku momentów roku:

  1. Zaczniemy realizować postanowienia od Nowego Roku. Taka oczywista oczywistość, bo przecież czujemy, że coś się rozpoczyna, łatwo do tego dołączyć i jeszcze tak wielu ludzi robi tak samo – przecież to nic innego jak społeczny dowód słuszności.
  2. Wystartujemy od września. Jesteśmy po okresie wakacyjnym, wypoczęci mamy wiele siły. I znowu podobna historia, bo tak jakby startujemy od nowa. Dzieci wracają do szkoły, pracownicy z urlopów, wiele biznesów po wakacyjnym marazmie powraca do gry. Są argumenty, aby właśnie wrzesień był również tym wyjątkowym momentem początku.
  3. I trzecie choć nie ostatnie, jednak najczęstsze – zacznę od jutra. To taka stara śpiewka, wszystkich którym najzwyczajniej w świecie się nie chce. Jednak często rusza ich sumienie i dobijają się resztki poczucia potrzeby zmiany. Często jednak na daremnie, bo „od jutra” to nasze najczęstsze – być może nigdy.

jutro

Dobrze, skoro już wiemy, że właśnie 2 dni temu był doskonały moment, aby zacząć (to oczywiście dla tych, którzy potrzebują takich punktów startowych), więc skorzystajmy z tego i faktycznie zacznijmy „coś”. Jeżeli jesteśmy wypoczęci po wakacjach, gotowi na mierzenie się z całym rokiem, to spróbujmy ustawić to dzisiaj zupełnie inaczej. Nie jako wyzwanie, nie jako mierzenie się, ale jako radość z tego, że przed nami każdy kolejny dzień. Spróbuję Ci zaproponować pewien model, który może pomóc Ci zrobić, właśnie tak, aby poczuć, że przed Tobą naprawdę dobry czas.
Być może należysz do grupy, która cieszy się każdym aktualnym i nadchodzącym momentem dnia, tygodnia, miesiąca czy roku i sam doskonale potrafisz ułożyć sobie swoje myślenie. Może jednak jest tak, że jesteś typem, który lubi zbierać informacje i czerpać również z doświadczeń innych ludzi. Jeżeli tak jest, oto kilka wskazówek dla Ciebie, jak można zrealizować takie małe hokus pokus, aby doświadczać radości w życiu.

Proponuję Ci 5 kroków do życia na 110 procent. Ciekawy jesteś co to może oznaczać? Już spieszę z odpowiedzią. Według mnie może to oznaczać to wszystko co każdemu z nas jest najbardziej potrzebne do tego, aby nie tracić najważniejszych chwil w życiu. Wiem, wiem – brzmi górnolotnie, jednak cierpliwie czytaj dalej, a sam będziesz miał szansę zweryfikować się, czy faktycznie można żyć na maksa i być z tym po prostu szczęśliwym.

Krok 1 – Nie czekaj na jutro

jutroKażdemu z nas zdarza się, że przeciąga sprawy na kolejny dzień, bo po prostu brakuje dla nich czasu. Często jest też tak, że przeciągamy właśnie te sprawy, które są dla nas najtrudniejsze lub po prostu są dla nas niewygodne. To prawdy, które każdy z nas na pewno zna lub przynajmniej o nich słyszał. I jest kilka teorii, jak sobie z tym radzić. Chociażby korzystając z mądrości B. Tracy i rozwiązań z książki „Zjedz tę żabę”, możemy przyjąć założenie, że zaczynamy od najtrudniejszej rzeczy i największe żaby zjadamy po kawałku, bo na raz nie da się tego zrobić. Upraszczam to oczywiście, jednak nie chcę się rozwodzić nad taktyką B. Tracy. Jeżeli jesteś zainteresowany odsyłam Cię do lektury. Można również robić zupełnie odwrotnie, z czego korzystam osobiście, że zaczynam dzień od tego, co jest dla mnie przyjemne, aby mieć dobrą energię na trudniejsze zadania. Bo przecież każdego dnia, faktycznie doświadczamy i tych przyjemnych, jak również tych niewygodnych spraw.
A teraz uważaj. Zamierzam pokazać Ci zupełnie coś innego. Coś co może zupełnie zmienić Twoje podejście do trudnych spraw.
Przyjmijmy założenie, że przeciętnego dnia bierzesz udział w 5 zdarzeniach / zadaniach / historiach. Mam tutaj na myśli, że czegoś musisz doświadczyć, coś musisz zrobić lub coś po prostu się wydarzy, czego nie potrafisz przewidzieć – być może będzie to konsekwencją jakiegoś zdarzenia. Często to wszystko znajduje się na tak zwanej „to do list”, którą przygotowujemy dnia wcześniejszego lub wczesnym porankiem i przez cały dzień cierpliwie „odhaczamy”, aby na koniec dnia być z siebie dumnym.
Znasz te model? Masz okazję doświadczać takiego rozwiązania?
To zdecydowanie model biznesowy, który pomaga nam nie pogubić się w gąszczu oraz ilości zadań, które każdego dnia realizujemy. I niestety z dnia na dzień ich przybywa.
I teraz wróćmy do hasła kroku 1 – „nie czekaj na jutro”. To metafora do weekendu, urlopu, dnia wolnego, spokojnego wieczoru, prysznica czy drzemki popołudniowej. Wrzuć do swojej „to do list” właśnie te elementy, które przynoszą Ci spełnienie. Dokładnie to, co pozwoli Ci być sobą, na przykład:

  1. Drzemać w trakcie dnia, jeżeli to przynosi Ci relaks i dobrze się czujesz.
  2. Spędzać czas z dziećmi, znajomymi, bliskimi – ale nie tak przy okazji, w międzyczasie.
  3. Rozpocząć dzień w pracy od tego co sprawi Ci największą przyjemność.
  4. Spędzić wieczór tak jak weekend.
  5. Mówić to co myślisz, a nie to co należy powiedzieć.

I właśnie te rzeczy, rób dokładnie tak, jak spędzasz ulubiony dzień wakacyjny. Na początku jest to wymagające, bo w wakacje naturalnie jesteś zwolniony od myślenia o zadaniach, a tutaj należy uruchomić świadome odczuwanie, że przeżywasz właśnie taki wakacyjny dzień w codzienności. Kiedy to robisz, nie myśl o tym, że coś później musisz. Przyjdzie na to „coś” czas. Jak przyjdzie, wtedy to zrobisz. Dlaczego w codzienności ma nie być Twojego „jutro”? Jutro, które oznacza życie, które przynosi nam radość. Niech to jutro gości w Twoim „dzisiaj”.
Często jest przecież tak, że nie mamy czasu zauważyć tego o czym właśnie piszę, czyli tego, że przegapiamy chwile, które lubimy, która są naszym najbardziej prawdziwym życiem. A przegapiamy je, bo „to do lista” jest taka, że biegniemy jak opętani, zapominając o tym, że życie trwa tu i teraz, a nie jutro. Jutro przecież nie istnieje. A teraz jest właśnie w tym momencie. Spróbuj zrobić więc tylko dwie rzeczy:

  1. Rób rzeczy, które lubisz każdego dnia, a nie tylko od święta. Zadanie 1 na jutro: wrzuć jutro 3 takie rzeczy do swojego kalendarza. I zrób to następnego dnia i następnego. Jeżeli wmówisz sobie, że się nie da – to faktycznie się nie da. Jednak wtedy nie masz szansy, żyć swoim życiem, bo otrzymasz życie w pędzie do… no właśnie dokąd?. Bądź sobą, przecież to zdecydowanie lepsze niż udawanie, że pęd dokądś jest ważniejszy niż to co jest w Tobie najprawdziwsze.
  2. Zadanie 2 na jutro: spróbuj jutro 3 razy w ciągu dnia robiąc coś myśleć o tym i cieszyć się, że właśnie to robisz. Może to być prosta rzecz. Na przykład kiedy pijesz poranną kawę pomyśl o tym jaki ma smak, pij spokojnie, nie myśl o tym, że coś trzeba zrobić później, tylko poczuj tę chwilę taką jaka jest. Po prostu pociesz się tym co masz – tak świadomie.

Kiedy przestajemy czekać, zaczynamy żyć i to może być właśnie to 110%.

Krok 2 – Co jest najważniejsze?

najważniejsze_1To drugi krok, który jest kontynuacją pierwszego. Kiedy biegniemy, na przykład: do pracy, czy denerwujemy się niewykonanymi zadaniami lub tym, że tyle jeszcze dzisiaj przed nami albo po prostu żyjemy codziennością, to gdzie wtedy jest nasza uważność? Na czym jest skupiona nasza uwaga?
Wtedy często jest tak, że jesteśmy impulsem, który właśnie reaguje. Nasza uwaga jakby wtedy nie istnieje. Po prostu – właśnie wtedy jesteśmy. Wiesz o czym mówię? Potrafisz zobaczyć siebie w takiej sytuacji, kiedy emocje biorą górę i płyniemy z tym co się dzieje, często irytując się sprawami, które trzeba załatwić, a Ty nadajesz im znaczenia, jak gdyby były najważniejsze na świecie. Przykładem może być tutaj zalany niechcący kawą „ważny” dokument. Spróbuj sobie teraz odtworzyć taką sytuację w swoim życiu (a najczęściej mamy takich, nawet kilka dziennie) i przypomnij sobie o czym wtedy myślisz?
I co masz odpowiedź?

To teraz jeszcze jedno pytanie, które poprowadzi Cię krok dalej. Czy takie impulsy prowadzą Cię do najważniejszych dla Ciebie rzeczy, tych które naprawdę lubisz, tych dla których naprawdę żyjesz?

Być może już domyślasz się dokąd zmierzam. Przede wszystkim, aby żyć na 110 procent potrzebujemy wiedzieć „co jest dla nas najważniejsze” i żyć w zgodzie właśnie z tym. Mam na myśli, nie zadania w tu i teraz, ale to co jest dla nas najważniejsze w życiu. Które to aspekty stanowią największą wartość i to po co jesteś. Zaproponuję Ci takie ćwiczenie.

najważniejsze_ćw

Pobierz pusty niewypełniony rysunek. Wygląda on prawie identycznie jak ten, który widzisz teraz u góry. Co należy zrobić.

  1. W środku w pobranym obrazku masz treść: Co jest najważniejsze dla, a następnie wykropkowane miejsce (tutaj wpisz swoje imię). Na przykład dla mnie powinno to brzmieć tak: Co jest najważniejsze dla Roberta Suszko.
  2. W czterech kolorowych kwadratach masz wpisane cztery główne wartości, które obieramy jako drogowskazy. Jeżeli uważasz, że którąś z nich należy zmienić, śmiało zrób to.
  3. Teraz masz do dyspozycji 10 punktów. Rozdziel te 10 punktów pomiędzy te cztery obszary.
  4. Właśnie widzisz co dla Ciebie jest w życiu najważniejsze.

To teraz już wszystko staje się bardzo klarowne i przejrzyste. Widzisz to gdzie Twoja uwaga i skupienie powinna być największa. Nie marnuj więc największej ilości swojej energii na obszary z końca listy, bo po prostu szkoda życia. Bo to nie Twoje. Żeby to dobrze zobrazować na przykładzie, który nie pozostawi żadnej wątpliwości co mam na myśli.
Wyobraź sobie sportowca, który za 6 miesięcy rozpoczyna olimpiadę lub inne ważne zawody. Nadaj mu prawdziwe imię i nazwisko np. Kamil Stoch, Robert Lewandowski. Masz? Co robi ten sportowiec? Chodzi z kolegami na piwo? Śpi do południa? Zarywa noce oglądając filmy? Oczywiście, że nie. Musiałby być głupcem, aby tak postępować.
A dlaczego tego wszystkiego nie robi? Odpowiedź jest banalnie prosta, prawda? Nie postępuje tak, ponieważ co innego jest dla niego najważniejsze. Określił to i wybrał co należy teraz właśnie robić. I wiedzą o tym wszyscy: rodzina, bliscy, znajomi. I nikt się temu nie dziwi, prawda. Inne rzeczy są po prostu na dalszym planie. Oczywiście robi je, jednak wkładając inną energię oraz inny czas. Świat się dla niego nie zatrzymuje, tylko on wkłada serce w najważniejsze sprawy. Czy to Cię dziwi? Nie. To posłuchaj również prawdziwej historii, tylko z innej strony.
W życiu codziennym mamy tendencję do postępowania zupełnie inaczej. Wiemy, co jest najważniejsze, a wybieramy to, co nie prowadzi nas do tego, co określimy. I przykład właśnie na to.
Na pierwszym planie zdrowie. Bo przecież kiedy go nie ma, to nic innego nie może działać. Wszystko inne wtedy schodzi na dalszy plan. Wiedzą o tym wszyscy. A codzienność wygląda tak, że od rana do wieczora jesteś w pracy, jesz co popadnie – bo szybko. Na siłownię nie ma czasu, na bieganie nie ma czasu, wieczorem jesteś zmęczony niemożliwie, więc kładziesz się na kanapie, pijesz piwo i oglądasz telewizor. Trochę to upraszczam, wybacz. Jednak zmierzam do tego, że człowiek stawia zdrowie na pierwszym miejsce dopiero wtedy kiedy go nie ma. Takich historii, kiedy wybieramy coś z końca listy, nawet nie dotykając tych z początku, które są dla nas naprawdę pierwsze, jest ogromnie wiele. Zamiast zobaczyć co jest najważniejsze na samym początku i właśnie tak ustawiać proporcję swojego życia. Właściwy układ daje szansę żyć na 110 procent, bo faktycznie świadomie będziesz robił to co właśnie dla Ciebie jest najważniejsze w życiu.

Krok 3 – Czego nie robić

czego nie robićTrochę zacząłem opowiadać o tym kroku w ostatnim zdaniu kroku drugiego pisząc, że człowiek często stawia na pierwszym miejscu różne rzeczy, właśnie wtedy kiedy przestają istnieć. I temu właśnie poświęcę teraz trochę przestrzeni, aby pokazać Ci, co może oznaczać dla Ciebie określenie tego, czego robić nie powinieneś. I jak dzięki temu, można żyć na 110 procent.

Jeżeli jesteś gotowy zrobić taki mały eksperyment to zapraszam. W tej chwili wróćmy do Twoich kwadratów. Weź je ponownie, ale tym razem wpisz proszę w każdym z nich zdanie o następującej konstrukcji. Dla przykładu przedstawiam Ci swoje odpowiedzi. Ty zrób to proszę absolutnie po swojemu. Zrób to teraz proszę. Pobierz arkusz do zrobienia ćwiczenia.

4 Zdrowie jest dla mnie najważniejsze bo: (wpisz swoje odpowiedzi)

  1. mogę trenować karate, które sprawia mi tak wiele radości,
  2. mogę jeździć w góry i zdobywać wymarzone szczyty,
  3. wstając rano, jestem pełen energii i siły.

3 Rodzina jest dla mnie najważniejsza bo: (wpisz swoje odpowiedzi)

  1. mogę tulić na dobranoc moje dzieci do snu,
  2. mogę kochać i czuć się kochany,
  3. czuję, że mam dla kogo żyć.

2 Finanse są dla mnie najważniejsze bo: (wpisz swoje odpowiedzi)

  1. mogę kupić jedzenie,
  2. mogę zapłacić rachunki za utrzymanie domu,
  3. mogę pojechać na wakacje.

1 Praca jest dla mnie najważniejsza bo: (wpisz swoje odpowiedzi)

  1. spędzam czas w prawdziwej społeczności,
  2. pozwala mi realizować swoje pomysły,
  3. przynosi mi środki na życie.

Dobrze. Właśnie określiłeś 12 powodów, które stanowią dla Ciebie wartość w każdym z obszarów. To jest właśnie Twoje 12 powodów, które należy brać pod uwagę w pierwszej kolejności. Wszystko co jest poza nimi, jest po prostu mniej istotne. To jeszcze nie koniec ćwiczenia. Aby wejść w szczegóły i określić tylko cztery kluczowe powody dla których naprawdę funkcjonujesz w poszczególnych obszarach pobierz zeszyt ćwiczeń, gdzie przeprowadzę Cię przez proces dojścia do kluczowych wartości. Myślę, że warto pobrać zeszyt ćwiczeń, bo tam razem z ćwiczeniami masz szansę dojść do samego końca procesu i zobaczyć dokładnie klucze Twoich codziennych wyborów.

Według mnie istotne jest to, aby wiedzieć, które powody działania w określonych obszarach są najważniejsze. Dzięki temu, łatwiej jest dokonywać wyborów i rezygnować z rzeczy mniej istotnych. Jeżeli jest to nieokreślone łatwo jest pędzić nie wiadomo dokąd. Jeżeli jest inaczej, że my dokładnie wiemy po co, można powiedzieć, że mamy szansę żyć na 110 procent.

Krok 4 – Z kim przeżywać chwile

z kim przeżywaćPamiętasz ćwiczenie „Kręgi otoczenia”? Narzędzie, które przedstawia jak samodzielnie możemy przygotować prostą nawigację po przestrzeni naszych codziennych kontaktów, a przede wszystkim wyłapać co w nich działa doskonale, a co szwankuje i wymaga zmiany lub poprawy. W filmie skoncentrowałem się na tym, aby pokazać Ci, jakimi ludźmi się otaczać lub w jaki sposób wykreować swoje otoczenie, wskazując również element pewnego rodzaju eliminacji ze swojego otoczenia ludzi, którzy do Ciebie nie pasują, przy których nic się nie dzieje dla Ciebie wyjątkowego. Czy to słuszna koncepcja? To tylko jedna z wielu.
Dzisiaj chciałbym zaproponować Ci drugi wariant tego ćwiczenia „Kręgi Otoczenia – zaproszenie”. Abyś mógł dobrze wykonać to ćwiczenie, koniecznie obejrzyj film i przypomnij sobie jak działa to narzędzie. Będzie Ci zdecydowanie łatwiej wykonać „Kręgi Otoczenie – zaproszenie”.
W pierwszej wersji filmu wspominałem o tym, że do kręgów warto poszukiwać ludzi, aby się one naturalnie dla Ciebie powiększały, wnosząc wartości do Twojego życia. Tym razem będzie zupełnie inaczej.
Zacznę od tego, że przypomnę nazwy kręgów otoczenia z filmu:

  1. Możliwość rozwoju.
  2. Spędzany czas.
  3. Relacje.
  4. Radość i szczęście.
  5. Inspiracja.
  6. Kreatywność.

Żeby żyć na 110 procent nie wystarczy brać. Możliwość dawania w naszym życiu odgrywa ogromne znaczenie. Wyobraź sobie teraz te same kręgi. Spróbujemy jeszcze raz  to samo, tylko inaczej.

Narysuj 6 kręgów otoczenia lub masz je wszystkie oczywiście w zeszycie ćwiczeń – pobierz.  Poniżej jeden z przykładowych kręgów.

rozwój

W centrum każdego z kręgów wpisz tym razem imiona 10 osób. Wpisz dowolne osoby, które znasz. W każdym kręgu możesz wpisać inne osoby lub te same. Mogą się mieszać powtarzać. To zupełnie dowolne. Ważne jest, abyś zaczął dokładnie od tego zadania.

Teraz od każdej osoby narysuj siebie w odpowiedniej odległości i połącz się z nią strzałką. Powinno to wyglądać tak.

odległości

Masz teraz obraz 6 kręgów, w których widzisz ludzi, którzy znajdują się w określonej odległości od Ciebie. To oznacza nic innego, jak to kim dla nich jesteś.

A teraz najważniejsze zadanie. Zadanie na jutro: spróbuj działać tak, aby właśnie te osoby otrzymywały od Ciebie to co jest w nazwie danego kręgu. Po prostu zacznij przybliżać je do siebie.  Rób z tego notatki i przez najbliższy tydzień sprawdzaj czy zmieniają się odległości.

Uwierz lub nie, ale właśnie taki sposób działania pozwoli Ci żyć na 110 procent i być z siebie dumnym. Ze swojego życia. Cieszyć się tym co robisz i obserwować efekty swojego życia w innych ludziach. To sposób na dawanie, które jest niczym innym jak wartością samą w sobie.

Krok 5 – Wczoraj już było 

z kim przeżywać-kopiaWczoraj – weź czystą kartkę i napisz na niej o tym co było wczoraj. Ważne jest to, aby nie przekroczyć tej jednej strony. Spróbuj ująć właśnie w takiej ilości treści całość. Niech będzie tam wszystko co jest dla Ciebie najważniejsze.

Teraz przeczytaj to co napisałeś. Najlepiej na głos. I teraz właśnie będzie szansa, aby pożyć na 110 procent. Bo masz przed oczami to, co zrobiłeś wczoraj. Jeżeli jesteś z tego zadowolony i masz w sercu radość – to po prostu powtórz to dzisiaj i jutro i jutro i jutro. A jeżeli coś byś poprawił, dostrzegasz, że coś przegapiłeś – to właśnie teraz możesz to zmienić.
Jeżeli zrobiłeś poprzednie kroki, to wiesz co jest dla Ciebie najważniejsze, z czego sam jesteś dumny i co tak naprawdę w Twoim życiu stanowi wartość.
Aby żyć właśnie na 110 procent potrzeba w Tobie uważności na to co ważne. Uważności na własne Szczęście i Szczęście, tych którzy Cię otaczają. To cały sekret.

To już ostatni krok. Być może sprawdziłeś któreś z proponowanych przeze mnie rozwiązań i masz swoje doświadczenia, jak to działa. Mam nadzieję, że tak właśnie jest i że są one dobre.
To jeszcze na koniec taki mały list do siebie, który napisz proszę sam. Wpisz w puste miejsca swoje słowa i zabierz dla siebie co tylko potrzebujesz.

Kiedy dzisiaj rano wstałem, pierwszą myślą było . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Wtedy poczułem, że warto  . . . . . . . . . . . . . . . . .
Jeszcze wychodząc z domu myślałem o tym, że  . . . . . . . . . . . . . . . bo to może mieć znaczenie. 

Przez kolejne dwie godziny zajmowałem się  . . . . . . . . . . . . . . . . . i wtedy moje myśli krążyły wokół  . . . . . . . . . . . . . . . . .
To było  . . . . . . . . . . . . . . . . . odczucie.
Gdyby nie to, dzisiejszy dzień . . . . . . . . . . . . . . . . .
Nie ma dla mnie nic ważniejszego niż . . . . . . . . . . . . . . . .
I właśnie dlatego w tej chwili wstaję od komputera/wyłączam telefon i idę . . . . . . . . . . . . . . Teraz właśnie żyję na . . . . . . . . . . . . . . . . . procent. 

Powodzenia. Robert